5 sty 2015

New in

Witam Was serdecznie w Nowym Roku! Wybaczcie, ale nie będę się bawić w żadne podsumowania czy postanowienia - tworzenie tego typu list to nie moje klimaty :) W każdym razie mam nadzieję, że rok 2015 będzie cudowny dla nas wszystkich!
Miałam piękne plany dodawania częstych postów w czasie przerwy świątecznej, ale nie dość, że mój mózg został pożarty przez "The Holiday" i "Love, actually" (żeby było jasne, zwykle nienawidzę komedii romantycznych i już sama nazwa gatunku brzmi dla mnie przerażająco, ale te dwie są naprawdę wyjątkowe), to jeszcze... wyprzedaże. Tak jest, wyprzedaże. To straszne słowo musiało paść, w końcu to blog w dużej mierze o ubraniach. Właściwie ciekawa jestem Waszej opinii, lubicie je, czy wręcz przeciwnie? Pewnie, że można dorwać coś znacznie taniej i w ogóle, ale czy one nie są trochę... upokarzające? Mam na myśli cały ten zamęt związany z grzebaniem w stosach (niby tanich) ciuchów i staniem w metrowych kolejkach. Ja jestem raczej z tych, którzy wolą kupić jedną rzecz za większą sumę, za to w miłej atmosferze, ale i tak co roku wybieram się na zakupy. Wychodzę jednak z założenia, że nic na siłę i jeśli tłumy w galerii handlowej mnie przerażają, to zwyczajnie uciekam do ciepłego, bezpiecznego domu. :)

Welcome everybody, that's my first post in 2015! I hope you all had a nice Christmas. I'm so sorry, but I'm not going to do any post about my New Year's resolutions, I think it would be the most boring thing in the world. But I really hope this year will be amazing for all of us.
I had some amazing plans about adding posts really often during my Christmas break, but, uh, my brain was killed by films like The Holiday or Love Actually (I usually hate romantic comedies, even the name of genre sounds terrible, but when the Christmas time comes I just can't say no and I watch these two films all the time. They're just special) and... sales. It's not easy to talk about sales, to be honest, because I'm not sure whether i like them or not. I like to buy clothes in a good atmosphere, even with a little bit of luxury. And I think that sales are... humiliating because of crowds of people hunting for a bargain. But, to be honest, I always go shopping when THIS time comes, but if the shop is really crowded, I say "no, thanks" and go back to my safe home. :) And what do you think? Are sales worth the hype?

Two things that I've bought in the sales yet:/ Dwie rzeczy, które kupiłam na tegorocznych wyprzedażach:
.
Parfois
Oysho

16 lis 2014

ʕ•͡ω•ʔ

Nie wiem, jak to się dzieje, że w czasach, gdy zdecydowana większość kobiet chce wyglądać seksownie, ja kupuję bluzę z misiem, która w dodatku teoretycznie jest piżamą. Zdałam sobie ostatnio sprawę z tego, że mój styl zmierza w całkiem innym kierunku, niż myślałam kilka lat temu - zawsze mi się wydawało, że gdy będę miała osiemnaście lat, moja szafa będzie pełna rozkloszowanych spódnic, sukienek w wisienki i butów na obcasach. Powoli zbliżają się moje urodziny, a ja w sklepach zachwycam się milutkimi sweterkami i kapciami w kształcie zwierzątek... Co się ze mną stało? Z drugiej strony, to tak naprawdę ostatnie chwile, by móc się nacieszyć tymi nieszczęsnymi "dziecięcymi motywami". Społeczeństwo wywiera sporą presję na młode dziewczyny, wszelakie misie czy kotki na ubraniach dwudziestolatek są uważane za coś niepoważnego i nieraz kojarzone wręcz z brakiem klasy. A przecież fakt, że tejże bluzy mógłby mi pozazdrościć niejeden przedszkolak chyba nie definiuje mnie jako kogoś niegodnego zaufania, prawda?

Girls usually want to be sexy. I said - usually. I just bought this sweater with such a cute teddy bear print (?) which is actually a part of pyjamas and I am so proud of it. Lately I've realised something funny - I've always thought that my style will be really womanly (skirts, dresses, heels) when I'm 18. I'll be celebrating my eighteenth birthday soon and I'm looking for fluffy knits and animal shaped slippers during shopping. What the hell happened to me? On the other hand, this is the last moment for wearing "childish" clothes. I mean, the society is experting pressure on young girls, a twenty-years-old who likes to wear bears and kittens on her clothes may be seen as somebody  unserious who doesn't know what classy means. But hey, I hope that wearing this sweater (which every preschooler is jeleaus of) doesn't define me as somebody untrustworthy, huh? 

|oysho sweater| topshop shoes| wittchen bag|

26 paź 2014

Sunday

Hello there! I've never been this busy and the only thing I'd love to do is to fall asleep and wake up when it's Halloween. My mood is not the best and these pictures describe it better than any words. 
Have a lovely week, see you soon!
Stradivarius pants | Pull and Bear parka | Zara bag