23 lut 2015

Boring jeans, dull shirt

Cześć! Co u Was? Bo u mnie, jak widzicie, straszna nuda. I mam oczywiście na myśli nudę w mojej garderobie. Jak tak dalej pójdzie, to będę musiała zmienić nazwę bloga na "50 twarzy Hunterów". Nadchodzi wiosna, nie byłam na to gotowa. Każdego ranka z konsternacją otwieram drzwi mojej szafy, bo wiem, że z grubymi swetrami i czapkami mogę się póki co pożegnać. I żeby ukryć fakt, że zwyczajnie nie mam żadnego pomysłu, to udaję że mam ważniejsze sprawy na głowie, niż jakieś tam ubrania i narzucam na siebie byle co. Ale nie byłabym dobrą blogerką, gdybym Was o tym nie poinformowała, prawda?

Hello, how are you? As you can see, boredom is taking control over here. And of course I am talking about boredom in my wardrobe. If I don't start wearing another pair of shoes, I'll have to change my blog name to "50 shades of Hunters wellies". The spring is coming and I am not ready for that season. Every morning when I open my closet door I'm confused as hell, because I know that I can't wear my warm sweaters anymore. What to wear then? I have no idea! To hide that sad fact I act like I don't care about clothes and stuff and I decide to wear some boring basics. But I wouldn't be a good blogger if I didn't write a post about that, right? 


14 lut 2015

Good luck, bad luck

Często piszę teksty z wyprzedzeniem, żeby później nie musieć czekać z dodaniem zdjęć na bloga. Niestety, zdarza się, że gdy wreszcie uda mi się zrobić jakieś fotki, to moje słowa są już nieaktualne. Tak było i tym razem - napisałam miliard zdań o tym, jak bardzo nie chcę, żeby skończyła się zima, bo przecież wydarzyło się tyle fajnych rzeczy, jak studniówka czy moja pierwsza w życiu wizyta u manicurzystki. I dalej żyłabym sobie tak beztrosko i błogo, gdyby nie piątek trzynastego. Nie, nie wierzę w tego całego 'pecha', ale ten dzień był moim najgorszym w tym roku.
No, ale dość już tego marudzenia - zostawiam Was ze zdjęciami, do zobaczenia!

PS Mam nadzieję, że  u Was wszystko dobrze i że Walentynki minęły Wam wspaniale.

Usually I write posts in advance, because when I have pictures of the outfit I'm impatient and I want to publish them as fast as possible. Unfortunately, sometimes between writing a text and taking photos there is a big time gap, so my life and mind change. That's what happened this time - a week ago I put a lot of effort into a text about how great is this year's winter, because a lot of nice things have happened so far, like my prom or my first visit at nails stylist's salon. And I could still live my delightful life if Friday the 13th didn't come. I don't believe in black cats and stuff, but it was the worst day this year. Nuff said, I'm leaving you with a few pictures. See you soon! 

PS I hope that you guys are okay and you have had an amazing Valentine's Day, even if you hate the kitsch attributable to it.
.
| f&f parka | hunter wellies | pull and bear sweater | new look jeans | h&m ring | reserved necklace |
ph. Justyna Słowicka

What Kind Of Man - MODNAPOLKA.pl

26 sty 2015

Let it snow

Kolejny seksowny outfit: czapka z pomponem, kaloszki i rękawiczki, o jakich mógłby pomarzyć niejeden przedszkolak. Nie wiem, czy można coś więcej o tym stroju powiedzieć. Chyba nie, wobec tego opowiem Wam o innych  niezbyt interesujących aspektach mojego życia (jak zwykle). Już w niedzielę studniówka, a ja nadal nie mam butów. Mój studniówkowy look straci cały urok, jeśli będę musiała wdziać na stopy nudne, czarne szpilki, ale widzę, że nie znajdę już idealnych czerwonych albo niebieskich bucików w tym stuleciu. Czasami życie naprawdę nie ma sensu. 

Another sexy outfit: a bobble hat, wellies and gloves which every preschooler is jealous of (sorry kids, they're mine). I'm not sure if I could tell you anything more about this look. Probably no, so I'll ramble on about random stuff that nobody cares about. I'm having my prom this Sunday and I still have no heels - I can't imagine my prom look with boring black heels, but I see that I won't find a perfect pair of blue or red ones in this century. Dear life, you really suck sometimes.
.
|Zara sweater| Parfois bag| F&F parka| Hunter wellies|Cubus gloves|


5 sty 2015

New in

Witam Was serdecznie w Nowym Roku! Wybaczcie, ale nie będę się bawić w żadne podsumowania czy postanowienia - tworzenie tego typu list to nie moje klimaty :) W każdym razie mam nadzieję, że rok 2015 będzie cudowny dla nas wszystkich!
Miałam piękne plany dodawania częstych postów w czasie przerwy świątecznej, ale nie dość, że mój mózg został pożarty przez "The Holiday" i "Love, actually" (żeby było jasne, zwykle nienawidzę komedii romantycznych i już sama nazwa gatunku brzmi dla mnie przerażająco, ale te dwie są naprawdę wyjątkowe), to jeszcze... wyprzedaże. Tak jest, wyprzedaże. To straszne słowo musiało paść, w końcu to blog w dużej mierze o ubraniach. Właściwie ciekawa jestem Waszej opinii, lubicie je, czy wręcz przeciwnie? Pewnie, że można dorwać coś znacznie taniej i w ogóle, ale czy one nie są trochę... upokarzające? Mam na myśli cały ten zamęt związany z grzebaniem w stosach (niby tanich) ciuchów i staniem w metrowych kolejkach. Ja jestem raczej z tych, którzy wolą kupić jedną rzecz za większą sumę, za to w miłej atmosferze, ale i tak co roku wybieram się na zakupy. Wychodzę jednak z założenia, że nic na siłę i jeśli tłumy w galerii handlowej mnie przerażają, to zwyczajnie uciekam do ciepłego, bezpiecznego domu. :)

Welcome everybody, that's my first post in 2015! I hope you all had a nice Christmas. I'm so sorry, but I'm not going to do any post about my New Year's resolutions, I think it would be the most boring thing in the world. But I really hope this year will be amazing for all of us.
I had some amazing plans about adding posts really often during my Christmas break, but, uh, my brain was killed by films like The Holiday or Love Actually (I usually hate romantic comedies, even the name of genre sounds terrible, but when the Christmas time comes I just can't say no and I watch these two films all the time. They're just special) and... sales. It's not easy to talk about sales, to be honest, because I'm not sure whether i like them or not. I like to buy clothes in a good atmosphere, even with a little bit of luxury. And I think that sales are... humiliating because of crowds of people hunting for a bargain. But, to be honest, I always go shopping when THIS time comes, but if the shop is really crowded, I say "no, thanks" and go back to my safe home. :) And what do you think? Are sales worth the hype?

Two things that I've bought in the sales yet:/ Dwie rzeczy, które kupiłam na tegorocznych wyprzedażach:
.
Parfois
Oysho